a
... Zabieraj pan ten kaganiec! D:<


Forum Gakuen Hetalia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 ... Zabieraj pan ten kaganiec! D:<

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vasile Lupescu

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 23/08/2015

PisanieTemat: ... Zabieraj pan ten kaganiec! D:<    Sob Sie 29, 2015 8:48 pm

Imię i nazwisko: Vasile Andrei Lupescu.  Pierwsze imię wybrane ze względu na ładne brzmienie *próżność*. Drugie zgarnął po postaci nazwiskiem Andrei Mureșanu, który był rumuńskim poetą, rewolucjonistą i działaczem narodowym, także autorem tekstu hymnu rumuńskiego. Nazwisko jest popularne w Rumunii i nawiązuje do wilków, czczonych w tym kraju, szczególnie w okolicach Bukaresztu.
Miejsce: Rumunia, Romănia.
Wiek: Lat siedemnaście, tak twierdzi. Urodziny podobno obchodzi dnia 09.05., pokrywa się to z dniem, w którym Rumunia uzyskała niepodległość od Turcji.
Stanowisko: Uczeń klasy drugiej. Zmora wszechświata też brzmi dobrze!

Charakter: Słowo „Rumun” jest idealnym wręcz sposobem na opisanie Vasila. Co należy przez to rozumieć? Dziwactwo, totalne, całkowite i zupełne, na każdej możliwej płaszczyźnie. Zacznijmy od tego, że jest przesądny i bardzo przywiązany do tradycji. Nietypowe jak na dzisiejszego nastolatka, czyż nie? Obchodzi z należytym szacunkiem wszystkie święta i bardzo interesuje się ludowością i kulturą swojego kraju. Poza tym – głęboko wierzy w magię i stworzenia magiczne, w tym wampiry i wilkołaki. Ba, sam wypracował u otoczenia opinię, że jest wampirem! Jaka jest prawda – nie do końca wiadomo.
Vasile, jak z powyższego fragmentu wynika, nie ma równo pod sufitem. Dodajmy do wyżej wymienionych cech jeszcze kilka innych, by dodać do obrazu dziwaka więcej barw. On nie wyzywa. On rzuca klątwy i to w dosłownym tego wyrażenia znaczeniu. To tylko jeden z jego zwyczajów językowych, do których należy usilne mieszanie mowy dzisiejszej młodzieży  z wyrazami, które dawno wyszły z użytku. Ma mocny, rumuński akcent i czasami nie da się go zrozumieć przez to, jeśli nie jest się kimś z jego okolic. Co jeszcze warto tu nadmienić? Dziwne powiedzonka i żarty. Zwłaszcza, jeśli chodzi o czarny humor. Jego humor jest czarniejszy, niż typowa murzyńska wioska.
Jest osobą, która preferuje nocny tryb życia. Gdy zapada zmrok, biega, skacze, łazi po suficie i robi inne dziwne rzeczy, do których potrzeba całej masy energii. Za dnia za to jest ospały i lekcje spędza śpiąc. Inaczej sprawa wygląda, gdy zabójcza Dzienna Gwiazda kryje się za chmurami. Wtedy też jest żywiołowy, skłonny do sprzeczek, prowokacji, kłótni i niekiedy nawet bójek. Szczególnie, gdy idzie o Węgrów, których delikatnie mówiąc nie lubi. Gdy już nadejdzie ciemność lub słoneczko się schowa, to chłopak staje się nadpobudliwy. Gada jak najęty, trajkocze jak katarynka i niesamowicie złości wszechświat.
Nie należy go brać za osobę głupią czy durną w jakikolwiek sposób, o nie. Jest dość sprytny i inteligentny. Potrafi manipulować ludźmi tak, by robili, co on chce. Jest też niezły w stwarzaniu pozorów. Przykład? Jego „wampiryzm”. Mówi, że jest wampirem – nikt mu nie wierzy. Mówi, że jest człowiekiem – nikt mu nie wierzy. Powoli sam zaczyna się gubić w prawdziwej wersji wydarzeń. Ale kto by się tym przejmował. Jest bardzo pomysłowy i praktyczny, jak na Rumuna przystało. Cechuje go także pamiętliwość i wybuchowość, jednak nie są to już cechy typowego mieszkańca Rumunii. Nietrudno jest go zezłościć lub wyprowadzić z równowagi, zaś jeśli już tak się stanie, bywa bardzo nieprzyjemny i agresywny. Zarówno w kwestii rękoczynów jak i agresji werbalnej.
Jego dość istotną cechą jest interesowność. Zrobi prawie wszystko, jeśli poniesie z tego korzyści. Im większe, tym chętniej podejdzie do swojego zadania. Mimo wszelkich jego ujm w charakterze, Vasile jest osobą dobrze wychowaną, chociaż o niewyparzonym języku. Otwiera kobietom drzwi, całuje je po dłoniach i ładnie do nich mówi. Niezwykle infantylny, jak na swój wiek. Uwielbia bawić się, szczególnie cudzym kosztem, życiem, planami i innymi wartościami, których nie uznaje. Powiedzenie "ryzyko to moje drugie imię" ma w nim swoją realizację i ucieleśnienie. Bardzo dużo się śmieje, zwłaszcza z innych istot żywych. I nieżywych w sumie też.
Uparty jak mało kto. Jeśli sobie coś ubzdura, nie sposób go w jakikolwiek sposób odwieść od danego pomysłu, a tym bardziej jego realizacji. Szczególnie, jeśli jest szalona i niemożliwa do wykonania. Jest przekonany co do swojego geniuszu, nieomylności i w ogóle idealności. Przecież bardziej perfekcyjnej istoty od niego nie ma. Narcyz? A jakże. Lubi to miano, gdyż kwiat, które je nosi, jest równie piękny, co on sam. Jest dynamiczny i nudzi się bardzo, ale to bardzo szybko.
Poza tym, jest estetą i można uznać go za pedanta. Wszystko ma swoje miejsce, swój porządek, układ i funkcję. W świecie Vasila wszystko jest idealne i takie, jakie powinno być. Szczególnie on sam i jego własność. Dużo czasu spędza na porządkowaniu różnych rzeczy, układaniu ich na różne sposoby, przeliczaniu pieniędzy, kiedyś z nudów nawet przeliczył, ile ziarenek ryżu jest w stugramowej paczuszce.

Wygląd: Sto siedemdziesiąt dwa centymetry wrednego, podłego padalca odzianego w płaszczyk, jakiego pedofil Władek by się nie powstydził. Dość pospolitej postury, nie ma za bardzo na czym oka zawiesić, gdyż jest raczej suchy. Dziwnie się nosi, to można powiedzieć bez wahania, trochę jakby się z innych czasów urwał. Preferuje kilka wariacji kolorystycznych, które nosi naprzemiennie. Nie do końca wiadomo, od czego to zależy, może od jego dziwnych kaprysów, przesądności związanej z kolorami albo czegokolwiek innego, czego zapewne sam nie rozumie za dobrze.
Prawie że nieodłącznym fragmentem jego wyglądu jest kapelusz, zawsze przewiązany białą i czerwoną wstążką. Prawdopodobnie kolory te również nawiązują do przesądności Vasila, gdyż odpowiadają barwom święta wiosny, które w jego kraju jest obchodzone hucznie i bardzo tradycyjnie. Martisor, gdyż tak się ono nazywa, jest jedynym w swoim rodzaju takim świętem i odbywa się dnia pierwszego marca. Kapelusz również nawiązuje do tradycji rumuńskich, gdyż jest częścią stroju ludowego.
Pomijając jednak te „dziwne” części jego garderoby, zdarza mu się ubierać jak zwykły nastolatek. Jego szafa to nie tylko pedopłaszczyki i kapelusze, gdyż znaleźć w niej można również wszelkiej maści T-shirty, bluzy, luźne spodnie i inne rzeczy tego typu. Jest jednak jedno „ale” – kapelusik nosi obowiązkowo. Ponadto, ma nerwowy tik ciągłego poprawiania go, za to tknięcie go lub próba odebrania może się dość nieprzyjemnie skończyć dla takiego delikwenta.
Dobra, lecimy dalej z tym wyglądem. Warto zauważyć, że jak stereotypowy Rumun-Cygan (Cyganie to nie Rumuni, ale taki już dziwny stereotyp przylgnął do tej grupy, więc…) to on nie wygląda, bynajmniej. Kojarzyć się może raczej ze Słowianinem albo rodowitym Rumunem na pierwszy rzut oka, zaś komuś innemu do głowy wpaść może wampir. Jest niesamowicie blady, prawie jak ściana, zaś jego ciało zazwyczaj jest chłodne i niezbyt przyjemne, jeśli chodzi  o przytulanie i inne tego typu interakcje.
Zwróćmy jeszcze uwagę na jego buźkę, równie bladą oczywiście, co reszta ciała. Jest lekko okrągła, rysy też ma ładne, ale kwestia „przystojności” jest sporna, bo przecież zależy to od gustu osoby patrzącej na niego. On uważa, że jest, jak najbardziej! A co, może nie jest? Spójrz tylko na jego olśniewający uśmiech! … Co? Że jakie wampirze kły? Przemilczmy to lepiej, oj tak… No to idziemy dalej. Płowa czupryna nie jest czymś, co go specjalnie wyróżnia. Włosy Rumuna żyją własnym życiem i nie ma sposobu, by je skutecznie ułożyć. Czy nadają mu uroku? Możliwe i to. Bo czemu by nie miały? Jakby tak pod światło popatrzeć, to nawet rudawe się wydają. Rude jest piękne. I rude jest wredne! O czym to jeszcze warto wspomnieć… Och, o ślicznych,  czerwonych oczętach. Nienaturalny kolor? Może trochę~ Ale jaki ładniutki! Jak zresztą cały Vas, przynajmniej w jego mniemaniu!

Historia:
Dodatkowe informacje:
− Syczy, gdy ktoś wymawia przy nim modlitwy lub czuje od kogoś czosnek.
− Jak na „wampira” przystało, ma manię liczenia. Jeśli jest coś, co można policzyć, zaraz będzie tam Rumun.
− Desperacko unika wychodzenia na słońce. Załatwił sobie nawet zwolnienie z wfu, gdyż jego zdaniem wychodzenie na słońce jest równoznaczne ze śmiercią. Gdy ktoś spróbuje go wyciągnąć w słoneczny dzień na zewnątrz, zacznie syczeć i krzyczeć, że nie chce wychodzić na pastwę palącego światła dziennej gwiazdy.
− Ma ptaka! Kosa mianowicie. Ptaszysko jest bystre i sprytne, zdarza mu się podkradać co ładniejsze fanty.
− Trudno jest przyłapać go na jedzeniu czegoś, co nie jest truskawkami, jabłkami albo czymś czerwonym. Tak samo w przypadku napojów.
− Według kanonu autora, Rumunia powstał z Wołoszczyzny.
− Rumuni lubią porównywać swój naród pod względem historycznym do… Polaków.
− NIE, nie każdy Rumun to Cygan. Cyganie są rdzennymi mieszkańcami Indii.
− Drakula, czyli Vlad Tepeș, jest postacią realną. Jego przydomek oznacza „palownika”, co wynika z jego okrucieństwa i najczęściej stosowanej przezeń tortury – nabijania na pale. Przydomek „Drakula” narodził się w podobnych okolicznościach i wynikał z tych samych cech monarchy. Dosłowne tłumaczenie tego słowa brzmi „syn diabła” lub „syn smoka”. Mimo okrucieństwa, którym niewątpliwie kierował się przez całe swoje życie, żadna z kronik nie odnotowała jednak tortur w postaci wypijania krwi swoich wrogów.
− Rumuni to naród bardzo zabawowy i tradycyjny.

wow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

... Zabieraj pan ten kaganiec! D:<

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalia World Academy :: Strefa Gracza :: Rekrutacja-






NA MOCY RADZIECKICH PIESEŁÓW ZAKAZUJEMY KOPIOWANIA TREŚCI Z HETALIA WORLD ACADEMY. OBRAZKI UŻYTE NA FORUM POCHODZĄ Z DEVIANTARTA, TUMBLRA I ZEROCHANA.


@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Styl auturstwa ashe
Ogłoszenie autorstwa Kate/Corazon
Przeróbki na rzecz forum - Artiom Diegtiariow